2006-06-11 01:06:21 >> ........::: kurwa ::::........Heh... znowu.. ja pierdole... jak to sie dzieje ze zawsze jest cos nie tak??????? poznaje dizewcyzne jest git ale zawsze ale to kurwa zawsze musi wy śc coś nie tak? ja pierdoleeeeeeee... znów wrucilem zajebany do domu tylko tym razem moje mysli nie kklebia sie nad tym ze jutro beedemial kaca ale nad tym ze nie chce jutra ze swiadomos ia ze mam do poprawienia jeszcze polski i niemca ze świadomoscia ze dziewcyzna ... tak bardzo zajebita dziewcyzna ktora poznalem .. nie moze byc ta jedyna.... nie chce jutra po raz kolejny w mym umyśle kłębi sie to co mówi serde z jednej srony czuje ze zajebicie ze poznalem tak zajebista dziewczybne ale jak zwykle "wieksza połowe" zajmuje to ze znowu cos nei wyszlo... t ylko tym razem jest inaczej.. tym razem czuje totalna bezsilność znow bylem w nie tym niejcu i nie w tym czasie co trzeba gdyby nie jeden znaczacy szczegól bylo by zajebiscie czuje ze było by zajebiście ale wiem ze nie bedzie... najggorsza jest bezsilność najgorsze jest to ze nie moge nic zrobic.. jak bym sie ztarał to nie da sie.. a nawet jak ym dał rade było by to wbrew mnei wbrew moim zasadom które sa dla mnei wazne .. ale.... pragne tego..... znów moja dusza "romantyka" cierpi... przezywa katusze a czemu?.... by poznalem ja nie wtedy kiedy powinienem...... ale juz taki los ... kierujący do samozniszczenia.. choś jak mówią" co nas nei zabije to nas wzmocni" to.. coraz bardziej czuje ze kolejny "raz" mnie zabije .. nie mówie tu o śmierci ciala ale duszy... ze stane ie na trfałe warzywem... tak jak ostatnio i wczesniej i wczesniej... bede jedynie egzystował.. wykonywał obowiazki... podtrzymywal fukncje zyciowe i to wszystko a nie żył.. zyl pełnia zycia oddychał cała piersia i korzystał z zycia... boje sie tego.. za kazdym razem mówie sobie nastepnym razem bedzie inaczej ... tak nei dam sie .. nie bedize tak jak osatnio.. al eni eumiem .. poproatu nie umiem...staram sie ale serce które mówi zapomnij o tym co bylo popatrz na nia... spójz w jej oczy i idz.. jest silniejsze jest 1000 razy silniejsze niz rozum ktory mówi.. zbastuj.. uspokój sie a jak bedzi ejak wtedy?? ech.. nieiwem sam... mam nadizeje ze kto to przeczyta i mi pomoze... tak mi tego brakuje.. pomocy... jest to kierowane do paru osób... ( tnz ostatnie dwa zdania) jedynie pozotaje mi nadzieja .. ze tym razem uda sie.. oraz to ze uzskałem wspaniałą znajomość... ale serce nei tego pragnie nei tego potrzebuje .. jestem teraz jak liść na jednej gałązce ktory zobaczył pania liściową na drugiej ktora mocnow tulona w ąsiada liscia ... on bezradny zamkniety w sobie morze tylko marzyć... zeby być tym liściem... ktory jest koło niej..... Mam nadzieje ze szybko sie z tego wygrzebie... pozdrowienia.. dla tych którzy na to załuguja i dla tego który powiedził 4 slowa ktore prawie wzbudizły be mnei łzy... BRACIE! TESKNIŁEM ZA T YMI SŁOWAMI!~!!!!!!!!!! mam nadzieje ze pogadamy o tym w 4 oczy przy pije jak kiedys!!!!!!!!!! skomentuj (0) |
|
|||||||